Paweł

-20kg

Powiedz proszę kilka słów o sobie. Czym zajmujesz się na co dzień, jaki masz charakter pracy, co lubisz, co Cię interesuje?

Mam na imię Paweł i mam 31 lat. Od dziecka interesowałem się komputerami i elektroniką, tym też zajmuję się zawodowo na co dzień – jestem programistą. Działam jako freelancer, realizuję różne projekty dla swoich klientów, przeważnie aplikacje internetowe.

Jaki miałeś problem z dietą i zdrowym stylem życia zanim zaczęliśmy współpracę?

Od dziecka byłem grubasem, na wychowanie fizyczne przestałem chodzić w pierwszej klasie gimnazjum, czyli mniej więcej w wieku 12 lat. Po kolejnym złamaniu ręki na zajęciach miałem awersję do ćwiczeń. Wiadomo, życie grubaska w wieku dorastania łatwe nie było i kiedyś postanowiłem sobie, że jak już będę na studiach, to zacznę ćwiczyć. Okres gimnazjum i liceum minął bez jakiejkolwiek aktywności fizycznej, nie zwracałem też uwagi na to co jem – słodycze były podstawą mojej diety. Myślałem, że wyjazd na studia w końcu coś zmieni, ale ciągle odkładałem swoje wcześniejsze plany. Gdy miałem 21 lat, moja waga skoczyła do ponad 115 kg i czułem się fatalnie, nie miałem na nic siły, ciągle byłem senny. Dodatkowo zdiagnozowano u mnie nadciśnienie tętnicze. Początkowo pomogły leki, ale po pewnym czasie ciśnienie znowu się rozregulowało i dodatkowo doszła częsta tachykardia. Studia ukończyłem więc jako dwudziestokilkuletni chłopak przyjmujący dwie tabletki leku na nadciśnienie dziennie, nieuprawiający żadnej aktywności fizycznej. Rozpocząłem pracę, czasu miałem mniej niż wcześniej, a niemal każdy weekend oznaczał imprezę do rana, ze sporą ilością alkoholu.

Czy próbowałeś samodzielnie zaplanować swoją dietę i zdrowy styl życia? Jakie były efekty?

Oczywiście, w międzyczasie próbowałem różnych „złotych” metod, dzięki którym można pozbyć się niechcianych kilogramów – nie jedz tego, jedz to, pij herbatki oczyszczające, ostatni posiłek jedz najpóźniej o 18:00… Chyba każdy przez to przechodził. Szukałem też cudownych diet odchudzających, mój warunek był jednak taki, że muszę schudnąć bez ćwiczeń. Raz nawet się udało. Ograniczyłem jedzenie do jednego posiłku i kilku warzyw w ciągu dnia. Trudno powiedzieć ile kalorii wtedy przyjmowałem, domyślam się, że bardzo mało. Efekty przyszły, lecz wyglądałem naprawdę źle. Najbliżsi obawiali się, że jestem chory. Nic dziwnego, w końcu niskokaloryczna, niezbilansowana dieta i ciągły brak aktywności fizycznej nie mogły przynieść dobrych rezultatów. Poza tym dieta była na tyle wyczerpująca, że kiedy powiedziałem sobie dość, od razu wróciłem do starych nawyków – na kolację pizza z dyskontu, gotowe jedzenie, burgery itp. Waga zaczęła bardzo szybko rosnąć. I wtedy stało się coś, co odmieniło moje życie na zawsze: postanowiłem zgłosić się do Ciebie.

Dlaczego zdecydowałeś się na współpracę akurat ze mną? Czym Cię przekonałem? Czym się wyróżniłem na tle innych?

Przyznam szczerze, że był to czysty przypadek! Wtedy jeszcze nie byłeś tak sławnym dietetykiem. Ktoś na Facebooku udostępnił metamorfozę jednego z Twoich podopiecznych, który osiągnął super rezultaty w 3-4 miesiące. Pomyślałem sobie: 3 miesiące umęczenia się na siłowni, żeby dobrze wyglądać? Może tyle wytrzymam! Zachęcony efektami na zdjęciu odezwałem się do Ciebie i tak rozpoczął się nowy etap w moim życiu. Nie żałuję!

Jak się czujesz teraz, kiedy stosujesz odpowiednią dietę?

Moje życie zmieniło się o 180 stopni! Nie mam kompleksów związanych ze swoją wagą, potrafię jeść racjonalnie. Dzięki zyskanej pewności siebie zmieniłem pracę na lepszą. Stan mojego zdrowia znacznie się poprawił, a ciśnienie krwi unormowało się do tego stopnia, że nie muszę już przyjmować leków. Zmieniłem się – z osoby nieznoszącej jakiejkolwiek aktywności fizycznej stałem się osobą, która bierze udział w biegach po schodach! No i najważniejsze, zyskałem świetnego przyjaciela.

Czy uważasz, że przygotowana przeze mnie dieta jest indywidualnie dopasowana?

Oczywiście, że tak! Nie wyobrażam sobie innej możliwości trwałego schudnięcia i zmiany nawyków żywieniowych niż indywidualne podejście i dieta skrojona na miarę moich potrzeb, upodobań i oczekiwań. Jak tylko pisałem Ci, że chciałbym zmniejszyć ilość nabiału albo mięsa, od razu uwzględniałeś to w planie – dzięki temu zawsze jadłem to, co lubiłem i chciałem w danej chwili. Świetne podejście. A jeszcze teraz, po wprowadzeniu nowego sposobu diety, możliwości jakie dajesz swoim podopiecznym są ogromne!

Jak sobie radzisz z przygotowaniem posiłków według moich zaleceń?

Większość posiłków jest prosta w przygotowaniu i bazuje na ogólnodostępnych produktach, więc nie mam z tym żadnych problemów. Ze względu na małą ilość czasu, przeważnie gotuję tylko dwa razy w tygodniu, za każdym razem robiąc posiłki na kilka dni do przodu.

Co możesz powiedzieć o współpracy ze mną? Co było w niej dla Ciebie najważniejsze?

Myślę, że najważniejszy dla mnie był stały kontakt i ciągła motywacja do dalszych działań. Poza tym ważne też jest Twoje indywidualne podejście do podopiecznych. Świetne jest to, że często odzywasz się pierwszy, pytasz jak idzie czy coś chciałbym zmienić – to daje poczucie, że nie odbywam tej walki sam i zawsze jest ktoś, na kogo mogę liczyć, kto wesprze mnie w trudniejszych momentach. Naprawdę bardzo Ci dziękuję za wszystko i polecam Twoją dietę każdemu!