Patryk

-14kg

Powiedz proszę kilka słów o sobie. Czym się zajmujesz na co dzień, jaki masz charakter pracy, co lubisz, co Cię interesuje?

Mam na imię Patryk, na co dzień prowadzę firmę i większość czasu spędzam przed komputerem. W związku z tym czasem trudno jest to połączyć z treningami i trzymaniem diety (jak się jednak okazało, z mądrym planem da się to zorganizować). To, co sprawia mi najwięcej frajdy w życiu, to spędzanie czasu z najbliższymi, eksplorowanie nowych miejsc i poznawanie nowych osób.

Dlaczego postanowiłeś zacząć? Jaki był Twój cel, co chciałeś osiągnąć współpracując ze mną?

Zanim trafiłem na Ciebie, pracowałem czasem po 18 h dziennie, mało i nieregularnie spałem, odżywiałem się różnymi śmieciowymi daniami o jeszcze różniejszych godzinach, a na domiar złego zapijałem to wszystko Coca-Colą. Generalnie tragedia. Mój cel? Wstać sprzed komputera i wrócić do żywych, ale przede wszystkim zgubić ten okrąglutki brzuch, który udało mi się wyhodować.

Co spowodowało, że postanowiłeś dokonać metamorfozy swojej sylwetki?

Zacząłem się czuć źle sam ze sobą, za każdym razem, gdy patrzyłem w lustro. Zarówno psychicznie jak i fizycznie dało się odczuć, że coś jest nie tak.

Co było dla Ciebie najtrudniejsze, żeby wykonać pierwszy krok i każdy kolejny?

Najtrudniejsze było zebranie się sprzed komputera i pójście na trening. Później było już z górki. Dieta okazała się łatwa i smaczna, a treningi dopasowane do możliwości czasowych.

Co się zmieniło w Twoim życiu i jak się czujesz teraz, gdy dbasz o to co jesz oraz o regularną aktywność fizyczną?

Komfort psychiczny i fizyczny o niebo lepszy. Aż chce się żyć i działać.

Pochwal się proszę, z czego jesteś najbardziej dumny?

Chyba z tego, że przez te pół roku udało mi się w miarę utrzymać systematyczność treningów. Były oczywiście upadki, ale jak się okazało: jeśli w 80 czy 90% trzymasz się planu, efekty dalej są niesamowite.

Co możesz powiedzieć o współpracy ze mną, co było w niej dla Ciebie najważniejsze?

Gdy tylko miałem jakiekolwiek wątpliwości, szybko sobie z nimi radziłeś. Potrafiłeś odpisywać mi nawet o 3 w nocy – to już chyba pracoholizm? 🙂

Jak sobie radzisz teraz, gdy już osiągnąłeś swój pierwszy cel?

Zdecydowanie łatwiej zebrać się na trening, bo jak człowiek widzi efekty, to dużo łatwiej i o motywację, i poprawne nawyki. 🙂