Marlena

-14kg

Powiedz proszę kilka słów o sobie. Czym zajmujesz się na co dzień, co lubisz?

Hej, jestem Marlena! 🙂 Mam siedzący tryb pracy – pracuję przy wytwarzaniu oprogramowania. Uwielbiam zwierzęta i pyszne jedzenie.

Co skłoniło Cię do podjęcia decyzji o współpracy?

Przede wszystkim to, co działo się w mojej głowie. Sporo przytyłam i przestałam mieścić się w ulubione spodnie, lustro stało się moim największym wrogiem. Spadła pewność siebie i poczucie własnej wartości, aż w końcu sama sobie powiedziałam dość. Wtedy zgłosiłam się do Ciebie. Od dawna obserwowałam Twój profil, regularnie odwiedzałam też Twoją stronę. Zachęciły mnie zwłaszcza metamorfozy Twoich podopiecznych. Przestałam w końcu szukać wymówek i postanowiłam, że muszę schudnąć. Nie interesowało mnie co będę jadła, czy będę miała mięśnie – po prostu chciałam się uwolnić od tego ciała, na które nie mogłam już dłużej patrzeć.

Co okazało się dla Ciebie najtrudniejsze?

Wyjście z własnej strefy komfortu. Wszystko co nowe jest trudne. Na przykład na siłowni wstydziłam się tego, że nie wiem, jak prawidłowo obsługiwać sprzęt i wykonywać poszczególne ćwiczenia. Musiałam też zmienić swoje nawyki – trzeba było pożegnać się z wieczorami spędzanymi na wcinaniu pizzy przed tv czy imprezowaniu przy piwku.

Jak się czujesz teraz, kiedy dbasz o zdrowe nawyki żywieniowe oraz o regularną aktywność fizyczną? Jak zmieniło się Twoje życie?

Czuję się znacznie lepiej. Zauważyłam też, że szybciej rosną mi włosy i paznokcie, są zdrowsze i mocniejsze. Lepiej wyglądam, noszę mniejszy rozmiar ciuchów. Ruszyłam też męża z kanapy i teraz razem chodzimy na treningi, raz ja motywuję jego, raz on mnie, a czasem nawet zabieramy ze sobą psa. J Naprawdę myślę o tym co jem, w sklepach czytam etykiety, zwracam większą uwagę na skład produktu, ilość cukru czy kaloryczność. Wiem, że jak zjem za dużo, to potem trochę wysiłku będzie mnie kosztowało, żeby to spalić. Kiedy jesteśmy młodzi, nie myślimy o tym, co będzie z nami później, a to błąd. Jeśli teraz odpowiednio o siebie zadbamy, na starość może być nam lżej. Może jedząc zdrowiej zmniejszam ryzyko zachorowania na raka przewodu pokarmowego? Może nie dopadnie mnie osteoporoza i będę w stanie sama chodzić, bez kuli czy balkonika? Dbam o siebie i przynajmniej jako staruszka nie będę pluć sobie w brodę, że nie zrobiłam tego, gdy był na to czas.

Z czego jesteś najbardziej dumna?

Jestem dumna z tego, że mi się udało pokonać samą siebie. Myślałam „jestem gruba” i sama się usprawiedliwiałam. Zawsze miałam mnóstwo wymówek, ale od wymówek się przecież nie schudnie. Zdrowy tryb życia nie wymaga aż tak wiele czasu i wyrzeczeń jak myślałam, a korzyść jest ogromna! Słyszę mnóstwo komplementów, zarówno od mężczyzn jak i kobiet – to bardzo miłe i motywujące. 🙂

Jak oceniasz współpracę ze mną?

Współpraca z Tobą jest wspaniała. Masz normalne, zdrowe podejście do diety, do życia – wystarczy obejrzeć kilka Twoich stories na Instagramie, żeby zrozumieć, co mam na myśli. Produkty w przepisach nie są wzięte z kosmosu, nie musiałam kupić setki specjalnych, drogich fit składników. A co najważniejsze, jest sporo wymienników. Nie ma mąki jaglanej? Nie szkodzi, może być gryczana, ryżowa czy pełnoziarnista – bez problemu mogę użyć tego, co akurat mam w domu. Dostosowałeś też przepisy do moich uwag, więc jem to, co lubię. Dodatkowo można korzystać z całej Twojej bazy przepisów i ćwiczeń dostępnych na stronie. Poza tym na bieżąco odpisujesz na pytania, a gdy wyniki pomiaru nie były idealne, potrafiłeś mnie zmotywować do działania. Dzięki Tobie mam większą wiedzę i jestem bardziej świadoma tego, co jem. Na pewno nie osiądę na laurach, bo udało mi się zrzucić te kilogramy. To był wstęp do nowego, zdrowego życia. Teraz może być tylko lepiej. Dziękuję Ci za pomoc! 🙂