Łukasz

-10kg

Powiedz proszę kilka słów o sobie. Czym się zajmujesz na co dzień, jaki masz charakter pracy, co lubisz, co Cię interesuje?

Nazywam się Łukasz i jestem informatykiem, a dokładniej specjalistą od systemów Linux/Unix. Jak łatwo się domyślić, mam siedzącą pracę. Z racji, że sport zawsze był obecny w moim życiu, jest moim głównym zainteresowaniem, ale nie tylko. Jak przystało na mężczyznę, interesuję się motoryzacją.

Dlaczego postanowiłeś zacząć? Jaki był Twój cel, co chciałeś osiągnąć współpracując ze mną?

Na siłownię trafiłem przez siedzącą pracę. Waga 95 kg i BF na poziomie 25% dla kogoś, kto przez całe życie uprawiał jakiś sport to zdecydowanie za wiele. Dla osoby, która od małego trenowała pływanie, potem kilka lat MMA, widok odbicia w lustrze nie był zbyt przyjemny. Cel miałem, a raczej mam, taki sam jak inni, czyli być zdrowym i dobrze się czuć w swoim ciele.

Co spowodowało, że postanowiłeś dokonać metamorfozy swojej sylwetki?

Głównymi powodami, które pomogły mi w podjęciu decyzji o metamorfozie, były zdjęcia z wakacji oraz lustro w łazience. Tak wiem, bardzo to płytkie. 🙂 Chciałem po prostu dobrze wyglądać, zdrowie było wtedy na drugim miejscu.

Co było dla Ciebie najtrudniejsze, żeby wykonać pierwszy krok i każdy kolejny?

Najtrudniejsze dla mnie było pokonanie lenia, który się wkradł do mojej głowy i przez długi czas nie chciał z niej wyjść. 🙂

Co się zmieniło w Twoim życiu i jak się czujesz teraz, gdy dbasz o to co jesz oraz o regularną aktywność fizyczną?

Oj, bardzo dużo. Począwszy od zdrowia, przez dobry wygląd, aż po fajne znajomości, które zaczęły się na siłowni, a utrzymywane są też poza nią. Teraz coraz częściej wychodzę z domu na spacery, których kiedyś nienawidziłem. Zawsze powtarzałem, że nie po to wynaleźli samochód, żeby chodzić na piechotę.

Pochwal się proszę, z czego jesteś najbardziej dumny?

Trudno powiedzieć, ale chyba z tego, że udało się zmienić myślenie i podejście do posiłków i siłowni. Kiedyś ominięcie czy nawet niezjedzenie posiłku o czasie było dla mnie czymś nie do przyjęcia. Nie wspomnę już o niepójściu na siłownię.

Co możesz powiedzieć o współpracy ze mną, co było w niej dla Ciebie najważniejsze?

Współpraca z Tobą zmieniła moje podejście do sylwetki pod kątem zdrowia, ponieważ już kilka razy wcześniej udawało mi się osiągnąć ładną sylwetkę z bardzo małą ilością tłuszczu. Niestety nie patrzyłem wtedy prawie wcale na aspekty zdrowotne, co prawie zawsze odbijało się po zakończeniu okresu redukcji. Naprzemienne tycie i chudnięcie zaczęło mnie męczyć. Właśnie wtedy postanowiłem napisać do Ciebie. Chciałem zobaczyć, jak to będzie wyglądało pod okiem profesjonalnego dietetyka. No i był to strzał w dziesiątkę, ponieważ dania zaczęły wyglądać jak normalne jedzenie i przede wszystkim są różnorodne. Do tej pory jadłem ryż z kurczakiem, a to wszystko polane oliwą z oliwek albo olejem lnianym, do tego nic innego jak brokuł.

Jak sobie radzisz teraz, gdy już osiągnąłeś swój pierwszy cel?

Są upadki i wzloty jak u każdego, ale wszystko zmierza w dobrą stronę. To wszystko dzięki dobremu kapitanowi. 😉