Kasia

-8kg

Powiedz proszę kilka słów o sobie. Czym się zajmujesz na co dzień, jaki masz charakter pracy, co lubisz, co Cię interesuje?

Mam na imię Katarzyna. Na co dzień jestem tancerką, instruktorką tańca hip-hop oraz choreografką. Uczę dzieci tańca poprzez zabawę. Dodatkowo prowadzę zajęcia/kursy dla par młodych, które chcą nauczyć się pierwszego tańca na swój ślub.

Co spowodowało, że postanowiłaś dokonać metamorfozy swojej sylwetki?

Mimo że praca zapewnia mi sporą dawkę ruchu, moje odżywianie zawsze pozostawiało wiele do życzenia. Ciastka to moje uzależnienie, potrafiłam zjeść całą paczkę naraz. Podobnie czekolada. Kostka? Po co drażnić podniebienie, skoro można zjeść całą tabliczkę. Do tego pizza, jakiś burgerek… Wszyscy powtarzali, że nie ma co się przejmować, bo skoro jestem aktywna, to mogę jeść co chcę. Na początku sama tak myślałam, ale z czasem zaczęło mi to doskwierać. Nie byłam osobą otyłą, ale zbędne kilogramy tłuszczu odkładały się tu i tam. Nie wyglądałam źle, jednak na co dzień czułam się ociężała i przemęczona. Przestałam też mieścić się w swoje ulubione spodnie – wiedziałam, że nadszedł czas, aby coś zmienić.

Dlaczego zdecydowałaś się na współpracę ze mną?

Trafiłam na Ciebie przypadkiem na Facebooku – znajoma skomentowała post z metamorfozą Twojego podopiecznego. Zaczęłam bacznie obserwować Twój profil, później też konto na Instagramie. Na początku sceptycznie podchodziłam do konsultacji. Bałam się, że znowu się nie uda, że na diecie nie będę dostarczać wystarczającej ilości białka, tłuszczów i węgli, że nie będę mogła jeść moich ciastek ani nic słodkiego. Wcześniej stosowałam dwie różne diety, niestety bez większych rezultatów. Ich forma nie pasowała do mojego stylu życia, więc trudno było mi przestrzegać zaleceń. Jednak im dłużej przyglądałam się temu, jak pracujesz, tym poważniej zaczęłam się zastanawiać nad wykupieniem konsultacji. Przedstawiałeś wszystko jasno i konkretnie, podawałeś wiele przykładów. Urzekła mnie też Twoja szczerość. Poczułam, że teraz musi się udać. Współpraca z Tobą okazała się strzałem w dziesiątkę!

Jaki był Twój cel, co chciałaś osiągnąć?

Cel, do którego dążyłam, to utrata zbędnych kilogramów w formie tkanki tłuszczowej, a następnie zbudowanie masy mięśniowej. Po drodze były oczywiście wzloty i upadki, ale dziś z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że udało nam się to osiągnąć!

Co możesz powiedzieć o współpracy ze mną?

W końcu trafiłam na „dietę”, która bazuje na normalnych, dostępnych w większości sklepów produktach, a nie wyszukanych składnikach za miliony monet. Posiłki są rozpisane tak, że sama mogę wybrać co chcę zjeść i nie muszę przy tym martwić się, że dostarczę organizmowi za mało białka, tłuszczów czy węgli. W jadłospisie nie zabrakło nawet ciastek! Oczywiście w zdrowszej wersji, ale równie smacznych. Na plus jest też to, że przez cały czas mieliśmy świetny kontakt – kiedy o coś pytałam, zawsze odpowiadałeś. Chwaliłeś moje postępy, ale potrafiłeś też nieźle zmotywować, gdy miałam gorsze momenty.

Co się zmieniło w Twoim życiu i jak się czujesz teraz, gdy odżywiasz się zdrowo?

Czuję się o wiele lepiej. Teraz widzę, że ciągłe zmęczenie wynikało przede wszystkim ze złej diety. Nauczyłam się zwracać uwagę na to co jem i staram się wybierać mądrze. Potrafię zrobić zdrowe, pożywne śniadanie z kilku prostych składników. Korzystam z Twoim przepisów na fit słodycze i zdrowe przekąski w stylu fast food, więc moje dawne uzależnienia przestały być problemem. Oczywiście czasem wkradnie się jakiś kawałek pizzy czy ulubione ciastka, ale – jak to mówisz – wszystko w granicach rozsądku. 😊

Pochwal się proszę, z czego jesteś najbardziej dumna?

Najbardziej dumna jestem z tego, że udało mi się zarazić zdrowym odżywianiem moich bliskich. Oby ta przygoda ze zdrowym stylem życia trwała jak najdłużej!