Karolina

-14kg
Powiedz proszę kilka słów o sobie. Czym się zajmujesz na co dzień, jaki masz charakter pracy, co lubisz, co Cię interesuje?

Jestem Karolina i mam 36 lat. Mam 12-letnią córkę. Pracuję w sklepie z kosmetykami, więc generalnie całymi dniami jestem na nogach. Zawsze lubiłam sport, od dziecka przez 13 lat tańczyłam taniec towarzyski. Praktycznie przez całe życie byłam na diecie. Pojawił się nawet krótki epizod bulimii, ale z pomocą mamy poradziłam sobie z tym…

Co spowodowało, że postanowiłaś dokonać metamorfozy swojej sylwetki? Jaki był Twój cel, co chciałaś osiągnąć, współpracując ze mną?

W ciąży przytyłam aż 35 kg, ale po 15 miesiącach moja waga znowu pokazywała 55 kg. Po pewnym czasie zaczęłam tyć, kilogramów przybywało. Ważyłam 75 kg i nikt nie był w stanie mi pomóc. Żadna dieta, żadne treningi. Zaczęłam wstydzić się męża – w końcu poślubił atrakcyjną, zgrabną kobietę, a stałam się gruba i nieatrakcyjna. Mąż bardzo mnie wspierał, ale ja nie mogłam już patrzeć na swoje odbicie w lustrze. Ubrania były ciasne, czułam się sama z sobą coraz gorzej. W końcu okazało się, że cierpię na insulinooporność. Na Twój profil trafiłam przez przypadek. Zaczęłam Cię obserwować i pewnego dnia po prostu napisałam. To była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć!

Co było dla Ciebie najtrudniejsze, żeby wykonać pierwszy krok i każdy kolejny?

Najtrudniejszy do pokonania był strach, że się nie uda. Że będę się starać, a i tak nic z tego nie wyjdzie…

Co się zmieniło w Twoim życiu i jak się czujesz teraz, gdy dbasz o to co jesz oraz o regularną aktywność fizyczną?

Czuję się cudownie! Uśmiecham się częściej i jestem znowu szczęśliwa. Rozpiera mnie duma, gdy przymierzam stare ubrania i są dobre, a czasem nawet za duże… Kiedy wracam po 12 godzinach pracy do domu, to i tak z chęcią wykonuję trening. Wtedy stres całego dnia mija, a endorfiny zaczynają się uwalniać.

Pochwal się proszę, z czego jesteś najbardziej dumna?

Najbardziej jestem dumna z tego, że zaczęłam inaczej myśleć o odżywianiu. To nie jest dla mnie dieta tylko styl życia – jem, żeby żyć, a nie żyję, żeby jeść… Nawet kiedy wiem, że mogę coś zjeść, bo np. są urodziny, to tego nie robię, bo nie mam takiej potrzeby.

Co możesz powiedzieć o współpracy ze mną, co jest w niej dla Ciebie najważniejsze?

Najważniejsze jest dla mnie to, że zawsze mogę na Ciebie liczyć. Zawsze odpowiadasz na moje pytania, nawet te najgłupsze… Słuchasz i dostosowujesz to do naszego planu. Nigdy mnie nie widziałeś na żywo, nigdy nie rozmawialiśmy, ale i tak czuję, że nie jestem kolejną pacjentką tylko Karoliną, na której wynikach bardzo Ci zależy.