Bartłomiej

-17kg
Powiedz proszę kilka słów o sobie. Czym zajmujesz się na co dzień, jaki masz charakter pracy, co lubisz, co Cię interesuje?

Mam na imię Bartek i ostatnio usłyszałem jeden z najpiękniejszych komplementów, jakie mogłem sobie wyobrazić: że jestem sportowym freakiem! 😊 Na co dzień pracuję w korporacji i jestem analitykiem biznesowym. Wiąże się to z siedzącym trybem pracy, ale po powrocie do domu nie zajmuję miejsca na kanapie przed TV. Gdy tylko przekroczę próg, biorę torbę i idę na trening – to jest czas dla mnie i tylko dla mnie! Tylko ja i ciężary (no i oczywiście bieżnia, bo cardio musi być). Bardzo lubię uczucie, kiedy po wykonanym treningu zmęczony, ale mega zadowolony mogę wrócić do domu, gdzie czekają już na mnie moi bliscy i… mój kolejny posiłek. Jeśli chodzi o moje zainteresowania, to jest to głównie szeroko rozumiana ekonomia i wszystkie sprawy związane z finansami – ogólnie pieniądze świata!

Co spowodowało, że postanowiłeś dokonać metamorfozy swojej sylwetki? Jaki był Twój cel, co chciałeś osiągnąć, współpracując ze mną?

Moja przygoda ze sportem zaczęła się już w dzieciństwie – wtedy to były m.in. siatkówka, basen, badminton i wiele innych dyscyplin. Ja nie potrafię usiedzieć w miejscu, muszę mieć jakąś aktywność. Kiedy zacząłem studiować, postanowiłem chodzić na siłownię i tak się zaczęło. Od zawsze byłem chudy i wysoki, a moim marzeniem jest być „wielkim”, czyli posiadać umięśnioną, atletyczną sylwetkę. Głównym celem współpracy z Tobą była poprawa kondycji, samopoczucia, ale też wyrobienie dobrych nawyków żywieniowych. Bardzo zależało mi na tym, żeby moje ciało wyglądało jak najlepiej. Nie zawiodłem się na naszej współpracy! Z Twoją pomocą realizuję swoje marzenie – rosnę!

Co było dla Ciebie najtrudniejsze, żeby wykonać pierwszy krok i każdy kolejny?

Na początku nie było łatwo, ale szybko się zaaklimatyzowałem. Jedną z najważniejszych rzeczy jest dla mnie odżywianie. Wcześniej próbowałem współprac z różnymi trenerami, ale zawsze coś było nie tak. Najtrudniejsze dla mnie było to, że po raz kolejny zmieniam trenera i dietę. W mojej głowie pojawiały się wątpliwości – czy to na pewno będzie to, czego szukam. Do tej pory żaden trener nie odpowiadał moim wymaganiom. Kiedy trafiłem na Ciebie, zrobiłem dokładny wywiad i stwierdziłem „dobra, wchodzę w to!”. Potem już wiedziałem, że trafiłem w 10 i poszło z górki.

Co się zmieniło w Twoim życiu i jak się czujesz teraz, gdy dbasz o to co jesz oraz o regularną aktywność fizyczną?

W moim życiu sporo się zmieniło. Przede wszystkim zaczynam dobrze czuć się w swoim ciele. Lubię obserwować, jak je kształtujemy i jak zmienia się z tygodnia na tydzień dzięki pysznej diecie i regularnym ćwiczeniom. Samopoczucie również uległo zmianie – czuję, że mam siłę i mógłbym zdobywać świat.

Pochwal się proszę, z czego jesteś najbardziej dumny?

Najbardziej dumny jestem ze zdjęcia z moją metamorfozą na Twoim oficjalnym profilu na Facebooku! Gdy tylko zacząłem współpracę z Tobą, obiecałem sobie, że kiedyś się tam pojawię – i udało się! Kolejne wyzwanie to kolejne zdjęcie na profilu, ale to dopiero jak urosnę!

Co możesz powiedzieć o współpracy ze mną, co jest w niej dla Ciebie najważniejsze?

Współpraca z Tobą to czysta przyjemność. Jesteś profesjonalistą, a przede wszystkim masz ogromną wiedzę. Dla mnie najważniejsze jest to, że słuchasz swoich podopiecznych. A z tym przy innych współpracach bywało naprawdę różnie. Jeżeli tylko coś mi nie pasuje, mam pytanie lub jakąś wątpliwość, piszę do Ciebie, a Ty zawsze mi pomagasz, wyjaśniasz, odpowiadasz. To jest naprawdę bardzo, bardzo ważne.

Jeśli chodzi o wiedzę i doświadczenie, to ja nie mam pytań – ekspert w swojej branży. Mega się cieszę, że trafiłem na Ciebie i mam nadzieję, że nasza współpraca będzie się nadal tak dobrze układać. W końcu mamy cel do osiągniecia: „duży ja”. Mimo że nigdy nie widzieliśmy się na żywo, to traktuję Cię jak mojego dobrego kumpla!

Jak sobie radzisz teraz, gdy już osiągnąłeś swój pierwszy cel?

Po osiągnieciu pierwszego celu idę dalej, bo wiem, że jestem dopiero w połowie drogi do mojej wymarzonej sylwetki. Okres redukcji za mną – teraz budujemy! Poza tym nic się nie zmienia, z dużą dawką motywacji i samozaparcia walczę dalej. Wiem, że z Twoją pomocą na pewno osiągnę kolejne cele.